Ania Rusek dołącza do zespołu Automax Motorsport
Ania Rusek, zawodniczka dobrze znana fanom rallycrossu z występów w klasie RWD Cup, rozpoczęła swój drugi sezon z impetem, zajmując 3. miejsce podczas inauguracyjnej rundy Mistrzostw Polski na torze w Poznaniu. Zawodniczka z Krakowa zdecydowała się na kolejny ważny krok w swojej wciąż młodej karierze kierowcy sportowego. Już od najbliższej rundy w Słomczynie dołączy do zespołu Automax Motorsport, prowadzonego przez Krzysztofa Skorupskiego.
Krzysztof Skorupski: „Śledzimy poczynania wszystkich zawodników w rallycrossie, w tym również Ani. Muszę przyznać, że jej osiągnięcia zrobiły na nas duże wrażenie – zdobycie podium już w drugim sezonie startów to ogromne osiągnięcie. Oczywiście, przed nami jeszcze dużo pracy, ale widzimy w Ani ogromny potencjał. Mam nadzieję, że z naszą pomocą będzie mogła rozwijać swoje umiejętności i regularnie rywalizować z czołówką klasy.”
Zespół Automax Motorsport wielokrotnie udowadniał, że potrafi wspierać swoich zawodników w poprawie wyników. Dzięki długoterminowym szkoleniom z zakresu techniki jazdy, taktyki oraz pracy nad ustawieniami samochodu, zespół pomaga kierowcom nie tylko zwiększać osiągi pojazdu, ale także doskonalić ich indywidualne umiejętności.
Ania Rusek: „Ja również bardzo się cieszę, że mogłam dołączyć do zespołu Automax Motorsport, który słynie ze swojego profesjonalizmu i indywidualnego podejścia do zawodnika. Z racji bardzo krótkiej kariery, gdyż jest to mój drugi sezon nie tylko w rallycrossie, ale również w motorsporcie bardzo zależy mi na szybkim progresie, by móc szybko nadrobić brak wieloletniego doświadczenia za kierownicą, mam nadzieje, że mi się to uda.”









Robert wylosował nie najlepszą trzecią pozycję startową do Q1 i musiał przebijać się w pogoni za Romanem. Podobna sytuacja miała miejsce w Q2, gdzie dodatkowo do walki włączyli się zawodnicy w autach S1600. Trzecia kwalifikacja w niedzielę rano była dla naszego zespołu największą szansą, aby wrócić do walki o wygraną. Warunki po nocnych opadach na torze były mocno zdradliwe, ale dzięki świetnej taktyce zespołu i decyzji o założeniu opon deszczowych, podczas gdy inni zawodnicy startowali na slickach, pozwoliła Robertowi na pewne zwycięstwo i poleposition w biegu Q4. W ostatniej kwalifikacji Roman Castoral popisał się wręcz niewiarygodnym startem wstrzeliwując się w zielone światło bez żadnego czasu reakcji i mimo świetnego tempa Robert nie był w stanie go pokonać, przez co ostatecznie ukończył kwalifikacje na II miejscu. W finale Robert miał dobry start, jednak z zewnętrznego pola startowego nie jest łatwo objąć prowadzenie i ostatecznie Robert ukończył finał tuż za plecami Romana. Zawodnik ze Skarżyska Kamiennej utrzymuje dobrą passę 4 podium w 4 wyścigach tego sezonu. Po IV rundzie w klasyfikacji sezonu Robert traci do Romana Castorala 7 punktów, lecz przed nami rundy na torach, na których Robert czuje się dużo lepiej, w tym dwa wyścigi w Polsce przed swoją publicznością. Już 10-11 sierpnia zapraszamy do gorącego kibicowania Robertowi w walce o tytuł Mistrza Europy CEZ!




Mariapocs, Robert pokazał, że potrafi jeszcze bardziej przyspieszyć. II runda CEZ w austriackim Fuglau została zupełnie zdominowana przez zawodnika ze Skarżysko-Kamiennej. Robert wraz ze swoim zespołem Automax Motorsport już w czwartek zjawił się na austriackim torze aby jeszcze lepiej przygotować się do zawodów odbywając pełen dzień testowy. Tor w Fuglau nie jest co prawda typowym torem rallycrossowym, gdyż nawierzchnia tego toru pokryta jest w 100% asfaltem. Robert zdecydowanie poprawił swoje starty co było kluczem do zwycięstwa. Nie dał żadnych szans rywalom wygrywając każdy z biegów od treningowych poprzez kwalfikacyjne do finałowych. W finale zespół nieco zaryzykował stosując opony które nie dawały najlepszych osiągów na starcie lecz w późniejszym czasie finału, stąd też spadek Roberta po starcie na drugie miejsce lecz dzięki taktycznym przejeździe jokera oraz zdecydowanej przewadze tempa w drugiej części wyścigu Robert pewnie pokonał linie mety zostawiając za sobą węgierskiego kierowcę Andora Trepaka oraz czeskiego Romana Castorala. Już za dwa tygodnie wyścig na domowym torze Czecha, który dotąd był niemal niepokonany na tym torze, mamy nadzieję jednak, że najbliższa runda przełamie jego passę i Robert powiększy przewagę w mistrzostwach!
